jak znaleźć się na playlistach spotify

Najwięksi artyści przyznają, że muzyka była ich pasją od najmłodszych lat. Podobnie jest w każdej innej branży, najlepsi w swoich fachu są Ci, dla których praca narodziła się z pasji. Jeżeli masz talent i ciąg do muzyki, nie bój się postawić kolejnego kroku i spróbować swoich sił na tej płaszczyźnie. Chyba nie masz wątpliwości, że gdybyś dostał wybór zarabiania na muzyce lub w biurze rachunkowym, wybrałbyś pierwszą opcję. Musisz jednak przygotować się na pracowity start i być pewny w swoich działaniach.

Pamiętaj, że nie od razu Rzym zbudowano. Każdy artysta zaczynał kiedyś od skromnych koncertów w szkołach lub okolicznych pubach, grał jako tzw. support przed koncertami gwiazd wieczoru i powolutku budował swoją renomę. Sukces w muzyce nie jest jednak gwarantowany tylko przez talent, to również działania na tle marketingowym.

Zaczynając karierę jako artysta, przede wszystkim musisz udostępniać swoją twórczość. Dziś jest to nieco ułatwione zadanie, ponieważ najłatwiej można wypromować się w Internecie, wypuszczając utwory na różnych serwisach muzycznych takich jak Spotify czy Soundcloud. Największa część społeczności dziś słucha muzyki nie za pośrednictwem radia lub zakupionych płyt, a właśnie przy użyciu internetu. Jak znaleźć się na playlistach Spotify, Youtube i innych serwisów?
Drogi są dwie – możemy założyć własne kanały, na których regularnie będziemy publikować naszą twórczość lub skorzystać z pomocy dystrybutorów muzycznych, którzy posiadają wypromowane kanały z szeroką bazą subskrybentów. Decydując się na pierwszy sposób, na naszej głowie spoczywać będzie jeszcze promocja i rozwój kanału, z kolei dystrybucja wiąże się z dodatkowym kosztem, ale znacznie ułatwi nam start.

Pomocne, a może nawet niezbędne są także nasze social media. Konta w najpopularniejszych serwisach społecznościowych zdecydowanie ułatwią budowanie marki lub nazwiska, a dodatkowo zyskamy w ten sposób okazję do kontaktu z fanami, których komentarze i oczekiwania mogą ukierunkować dalszą ścieżkę rozwoju.

Leave a Comment